Są tacy, którzy cały rok trenują na siłowni – bo latem klima przyjemnie chłodzi, zimą wiatr nie chłoszcze przepoconych pleców, a do tego można przechodzić z urządzenia na urządzenie, regulować tempo, obciążenie i nachylenie zgodnie z aktualnym kaprysem, a do tego jeszcze obejrzeć jakieś migające sceny w wielkich telewizorach. I nie zrozum mnie źle – to też jest ok. Każda aktywność fizyczna jest lepsza niż żadna aktywność fizyczna. Jednak ci, którzy preferują naturalne i kameralne otoczenie, często udają się na trening do parku czy do lasu. Czy jesienią, gdy słońce zachodzi coraz wcześniej, deszcz pada coraz częściej a chłód przenika coraz dotkliwiej, leśna sceneria nadal jest odpowiednią do aktywności fizycznej? Jak to zwykle w życiu bywa, odpowiedź na to pytanie brzmi: to zależy. Zobacz, co trenować w lesie jesienią.

Sporty idealne do jesiennego lasu
Pierwszym sportem, który można w ciemno polecić niemal wszystkim i w każdych okolicznościach, jest… spacer. Zaliczam go do sportów z uwagi na fakt, iż choć jest on aktywnością bardzo spokojną, to jednak znacznie odmienną od siedzenia na kanapie. Jesienny las aż prosi się o podziwianie. Jeśli więc nie odznaczasz się wybitną kondycją, cierpisz na jakieś schorzenie osłabiające organizm lub na dysfunkcję narządów ruchu, albo po prostu nie jesteś fanem/fanką sportu (to też jest w porządku!), to spacer będzie dla Ciebie idealnym jesiennym leśnym sportem.
Na tylko nieco bardziej zaawansowany wygląda nordic walking – ale nie daj się zwieść! Marsz z kijkami już niejednego pokonał (wypowiadam się jako pokonana). To wspaniała aktywność, angażująca niemal wszystkie partie ciała, a dodatkowo pozwalająca na nieskrępowane podziwianie krajobrazu.
Do sportów warunkowo zaliczę tutaj również jogę, choć przyjmowanie asan (pozycji) i trwanie w nich, to tylko niewielki (i wcale nie najważniejszy) wycinek całej praktyki. Znajdź stabilne podłoże albo weź grubą, nieprzepuszczalną matę, na której możesz usiąść – i rozkoszuj się również pranajamą (ćwiczeniami oddechowymi) oraz medytacją w lesie. Na ten temat na pewno powstanie osobny artykuł.
Zdecydowanie rzadszą a zdecydowanie wartą uwagi leśną jesienną aktywnością są treningi izometryczne. Pod tą nazwą kryją się statyczne pozy, w których trwamy przez dłuższy czas, aktywując mięśnie. W lesie znajdziesz naturalną infrastrukturę do krzesełka, deski czy mostka biodrowego. No i możesz do woli sapać, jęczeć i przybierać zbolałą minę, gdy czas zwalnia bieg i każda minuta ciągnie się w nieskończoność.
Uprawiaj ale uważaj
Pewne aktywności doskonale sprawdzają się w lesie o każdej porze roku, ale tylko pod warunkiem, że jesteś do nich dobrze przygotowanx. Znów sięgnę po przykłady z własnego doświadczenia. Od lat zdecydowanie preferuję bieganie po lesie niż po oficjalnych trasach biegowych, których akurat w moim rodzinnym Jaworznie jest całkiem sporo. Cenię sobie ciszę, brak innych biegaczy i wiążącą się z tym wszystkim możliwość praktykowania swoistej medytacji w ruchu, gdy ciało walczy o przetrwanie i nie pozwala umysłowi odpływać w rejony problemów i zmartwień. Jesienią warto jednak pamiętać przede wszystkim o odpowiednim oświetleniu – wcześnie robi się ciemno a nawet za dnia potrafi być bardzo pochmurnie. Sprawdzony zestaw to czołówka oświetlająca ścieżkę i LED-owe szelki, informujące o Twojej obecności potencjalnych kierowców czy innych użytkowników leśnych ścieżek. Należy też mieć na uwadze, że po deszczu robi się ślisko. To może być odpowiedni moment na wymianę butów (z nieprofesjonalną szczerością przyznam, że biegam w dziecięcych butach na rzepy z Decathlona, które są lekkie jak pióreczka i sprawdzają się świetnie, ale nie na śliskim podłożu, o czym przekonało mnie kilka bolesnych upadków).
Podobnej ostrożności wymaga jazda na rowerze przez jesienny las. Warto na tę ewentualność przygotować zarówno siebie (np. zakładając softshell, który ochroni przed coraz mocniejszymi podmuchami wiatru), jak i o sprzęcie (lepiej wozić z sobą dętkę i pompkę niż przez kilkanaście kilometrów prowadzić rower, który wjechał w kałużę wypełnioną ostrymi kamykami). Oświetlenie i kask to już takie oczywistości, że nawet o nich nie wspominam.
Tego NIE RÓB w lesie jesienią
Żeby nie było tak słodko, to dla porządku wspomnę o kilku rodzajach aktywności, które średnio pasują do jesiennego lasu – i do lasu w ogóle. Na pewno nie jest to odpowiednie miejsce do realizacji kompleksowego, złożonego planu treningowego – takiego, który wymaga określonego obciążenia i przechodzenia od maszyny do maszyny. Raczej nie spotkasz tu też trenera, który podpowie Ci, jak ustawić nogi bez przeprostów i jak bezpiecznie podnieść ciężar.
Z uwagi na sam charakter lasu, ciężko mi wyobrazić sobie uprawianie tam sportów zespołowych. Nawet zabawa piłką do siatkówki we dwoje czy gra w badmintona prędzej czy później skończą się frustracją, jeśli nie kontuzją.
A propos kontuzji – las to nie miejsce na sporty walki. Może na jakiejś polance obroni się capoeira czy symboliczny trening judo, ale żadne zapasy nie wchodzą w grę. Nie spodziewam się, że przeczytają te słowa wielbiciele tzw. ustawek – nie podejrzewam ich o tak zaawansowane zdolności czytelnicze. Ale może ktoś im to powie, żeby się te smutne, zakomione postaci nie snuły po lasach? To nie przydaje chwały ani im, ani lasom.
Aktywnie i bezpiecznie w jesiennym lesie
W kilku miejscach tego tekstu te informacje już padły, ale ponieważ są istotne, warto zebrać je ponownie w jednym miejscu:
- Oświetlenie. Gdy wieczory przychodzą coraz wcześniej, pamiętaj o dwojakim rodzaju oświetlenia – siebie dla innych użytkowników trasy oraz tejże trasy przed Tobą.
- Ubranie. Najlepiej ubierać się na cebulkę – jesienna pogoda potrafi być bardzo zmienna – temperatura w lesie i na polanie może się różnić nawet o kilka stopni (i choć nie brzmi to imponująco, to naprawdę, jest to konkretna różnica).
- Obuwie. Wybieraj takie z głębszym bieżnikiem, minimalizujące ryzyko poślizgnięcia.
- Bezpieczeństwo osobiste. Oby nigdy nie przydał Ci się gaz pieprzowy czy inny gadżet – ale lepiej miej go przy sobie. Spośród wszystkich człowiek najbardziej nieobliczalny jest Homo sapiens.
Sporty do lasu na jesień – najczęściej zadawane pytania
Jakie sporty warto uprawiać w lesie jesienią?
Najlepiej sprawdzają się aktywności o stałym tempie lub statyczne: spacery, nordic walking, bieganie po miękkim podłożu, ćwiczenia izometryczne (np. deska, krzesełko przy pniu) oraz joga i ćwiczenia oddechowe na grubej macie.
Czego unikać podczas aktywności fizycznej w jesiennym lesie?
Unikaj nieznanych okolic – nierówne podłoże i korzenie stwarzają wysokie ryzyko kontuzji a odludne miejsce może być niebezpieczne. Jesienny las nie nadaje się też do złożonych treningów siłowych wymagających specjalistycznego sprzętu i obciążeń.
Jak się ubrać na trening w lesie jesienią?
Zastosuj ubiór „na cebulkę”, który łatwo dostosować do zmiennej temperatury (na polanach i w gęstym lesie różnica temperatur wynosi nawet kilka stopni). Jako zewnętrzną warstwę wybierz softshell chroniący przed wiatrem i wilgocią.
Jakie buty wybrać do biegania po lesie jesienią?
Postaw na buty do biegania w terenie, z głębokim bieżnikiem i dobrą przyczepnością. Zwykłe obuwie sportowe z gładką podeszwą nie zapewni stabilności na mokrych liściach, błocie i śliskich korzeniach.
O czym pamiętać, trenując w lesie po zmroku?
Podstawą jest podwójne oświetlenie: czołówka do oświetlania ścieżki pod nogami oraz elementy odblaskowe lub szelki LED, dzięki którym dostrzegą Cię inni użytkownicy leśnych ścieżek i nadjeżdżające pojazdy.
Jak zadbać o bezpieczeństwo podczas samotnego treningu w lesie?
Poinformuj bliskich o planowanej trasie, zabierz naładowany telefon z włączonym GPS-em, a dla własnego komfortu i bezpieczeństwa miej pod ręką podstawowy środek ochrony osobistej (np. gaz pieprzowy).
