O kimś łamiącym normy i zachowującym się w sposób odbiegający od utartych reguł mówi się czasem, że chyba wychował się w lesie. Tymczasem można się zdziwić, jak dalece skodyfikowane jest nasze postępowanie na tej, zdawałoby się, ziemi niczyjej. Ustawodawca przewidział niemal wszystko, co chcielibyśmy tam robić. Na jedne rzeczy pozwolił, innych kategorycznie zabronił i dla wzmocnienia przekazu przewidział mniej lub bardziej dotkliwe kary. A zatem co wolno a czego nie wolno robić obywatelowi w lesie?

Czyj jest las?
Regulacje dot. własności lasów zawdzięczamy przede wszystkim Ustawie o lasach z 1991 r., ale co nieco znajdzie się też w starym dobrym Kodeksie wykroczeń. Przede wszystkim ustalmy zatem, do kogo w Polsce może należeć las.
Lasy Państwowe stanowią ok. 77% wszystkich lasów. To właśnie te obszary, które są dla nas w największym stopniu dostępne. W imieniu Skarbu Państwa zarządzają nimi Lasy Państwowe. Zazwyczaj możemy do nich wchodzić, ale to domyślne pozwolenie może zostać cofnięte w obrębie dwóch typów zakazów:
- Zakazy stałe: są zapisane bezpośrednio w ustawie. Dotyczą m.in. obszarów zagrożonych erozją, młodych upraw leśnych czy powierzchni doświadczalnych.
- Zakazy okresowe: te wprowadza odpowiadający za dany las Nadleśniczy. Najczęściej ma to miejsce w trakcie suszy generującej podwyższone zagrożenie pożarowe lub wówczas, gdy odbywają się prace porządkowe (kwestię ich zasadności w tym tekście pominę, ale na pewno wrócę do niej na tym blogu).
Dodatkowo o zakazie wstępu do lasu może zadecydować Minister Klimatu i Środowiska lub Wojewoda, w sytuacjach nadzwyczajnych, takich jak klęska żywiołowa czy zagrożenie epidemiologiczne. Kontrowersyjny przykład takiego zakazu dostaliśmy w trakcie trwania pandemii COVID-19, kiedy to zabroniono nam wchodzić do lasów na niemal trzy tygodnie.
Aż ok. 19% powierzchni wszystkich lasów w Polsce stanowią lasy prywatne, należące do osób fizycznych lub prawnych. W tym przypadku właściciel może rozporządzać lasem i zakazać wstępu do niego, ale musi ten fakt jednoznacznie i czytelnie zakomunikować – np. stawiając ogrodzenie lub tablicę. Jeśli tego nie zrobi, obowiązuje domniemanie zgody na swobodne korzystanie również z takiego lasu.
W tym kontekście mało, bo zaledwie ok. 2% lasów, to Parki Narodowe. Mają one własną dyrekcję, która odpowiada za ochronę ich wyjątkowych walorów. Można się po nich poruszać tylko w obrębie ściśle wyznaczonych tras a dyrekcja w dowolnym momencie ma prawo wyłączyć taki las z użytku publicznego.
Również ok. 2% lasów to z kolei lasy gminne i komunalne, zarządzane przez samorządy lub przez instytucje publiczne. Dostęp do nich regulowany jest lokalnie. Często stanowią one tzw. parki leśne, po których można swobodnie się poruszać.
Co wolno robić w lesie państwowym?
Aby nadmiernie nie komplikować sprawy, kwestiom prawnym dot. użytkowania lasu przyjrzyjmy się przez pryzmat najpopularniejszych lasów państwowych. Jeśli wydaje Ci się, że w takim lesie wszystko wolno, to masz rację – wydaje Ci się. A nieznajomość prawa nie zwalnia od podporządkowania się mu. Może zacznijmy zatem od tego, co w lesie wolno: jeśli nie obowiązuje zakaz, do lasu możesz swobodnie wchodzić, również w celu uprawiania sportu (np. bieganie, jazda na rowerze). Wolno Ci także wprowadzać tam psa (lub inne zwierzę), ale tylko na smyczy. To może być zaskakujące dla wielu opiekunów – przecież bierzemy psa do lasu właśnie po to, żeby się swobodnie wybiegał! No więc właśnie ustawodawca patrzy na to inaczej, argumentując zakaz głównie ochroną zwierząt. Budzącym największe emocje wyjątkiem jest… polowanie. Ten temat prędzej czy później też trafi na blog. Możesz natomiast zbierać na własne potrzeby grzyby, zioła i owoce – ale o tym nieco więcej powiemy sobie poniżej.
Są i takie czynności, które są dozwolone tylko w wyznaczonych miejscach albo po uzyskaniu stosownej zgody. Należą do nich m.in.:
- Nocowanie i biwakowanie. Są dozwolone w określonych punktach, w ramach programu Zanocuj w Lesie. Nie wolno jednak niszczyć przyrody a rozpalanie ognia jest ograniczone do wyznaczonych miejsc.
- Jazda konna. Jest ograniczona do tras wyznaczonych przez Nadleśniczego.
- Pozyskiwanie drewna. Całe drewno – nawet to, które leży na ziemi – należy do Lasów Państwowych. Aby je zbierać, musisz mieć zgodę leśniczego i… zapłacić za to, co zbierzesz.
- Imprezy masowe. Nie są bezwzględnie zakazane – popularnością cieszą się np. biegi leśne a ostatnio nawet wydarzenia artystyczne. Również i w tym przypadku potrzebna jest zgodna Nadleśniczego, nawet jeśli planowana aktywność ma charakter niekomercyjny.
- Poruszanie się po Parkach Narodowych i rezerwatach. Przede wszystkim trzeba się trzymać wyznaczonych tras, a czasami wymagane jest także wniesienie opłaty.
A co z kąpielami leśnymi? Są one traktowane po prostu jako standardowe korzystanie z lasu. Jeśli więc nie rozbijamy obozowisk, nie rozpalamy ognia, nie hałasujemy czy nie niszczymy przyrody – możemy swobodnie korzystać z dobrodziejstw lasu bez konieczności ubiegania się o dodatkowe pozwolenie.
Czego nie wolno robić w lesie?
Czas trochę zepsuć humor bezwzględnym anarchistom. Istnieje cały katalog czynności, które w lesie są zabronione – niektóre z nich nawet w lesie prywatnym! Przede wszystkim w lesie nie wolno:
- Poruszać się pojazdami silnikowymi. Chodzi zarówno o samochody, jak i o crossy czy quady, chyba że dana ścieżka jest wyraźnie oznaczona jako dostępna do ruchu drogowego. Brak szlabanu nie oznacza więc automatycznej zgody!
- Używać otwartego ognia. Większość z nas od dziecka zdaje sobie sprawę, że ognisko w lesie jest zakazane. Ale czy wiesz, że zakaz ten dotyczy dosłownie KAŻDEGO ognia – również palenia papierosów? Na dodatek rozciąga się on również na obszar 100 m od granicy lasu. Wyjątkiem są wspomniane wcześniej wyraźnie oznaczone miejsca.
- Biwakować i nocować. Chodzi o obszar lasu poza tym udostępnionym w ramach programu Zanocuj w Lesie.
- Zachowywać się jak burak. Pod tym parasolowym pojęciem rozumiem niszczenie przyrody, hałasowanie czy śmiecenie.
Za łamanie powyższych zakazów grożą mandaty i grzywny nawet do 5000 zł (albo i więcej – jeśli wynosisz drewno z lasu, przygotuj się na karę kilkukrotnie przekraczającą wartość pozyskanego surowca). Śmiecące w lesie buraki będą też musiały po sobie posprzątać.
Co ważne, nawet w prywatnym lesie nie wszystko jest dozwolone. Właściciel prywatnego lasu nie może:
- Dowolnie wycinać drzew. Na wycinkę trzeba mieć zgodę a drewno podlega cechowaniu (to te kolorowe oznaczenia na ściętych pniach). Zakaz dotyczy również karczowania pod budowę domu czy zakładanie pola uprawnego. A jeśli już doszło do wycinki, również właściciel prywatny jest zobowiązany do odnawiania drzewostanu – ma na to 5 lat. Co ciekawe, obowiązek pozostaje w mocy nawet wówczas, gdy utrata drzew nastąpiła nie na skutek wycinki, ale np. w pożarze całkowicie niezawinionym przez właściciela.
- Zamykać lasu bez powodu. Dokładnie tak – prywatny las nie jest tak do końca prywatny. Ustawodawca uznał, że lasy stanowią niejako dobro narodowe i ograniczenie dostępu do nich musi być dobrze umotywowane (np. gdy las ten jest ostoją zwierzyny).
- Pozostawić lasu bez opieki. Bycie właścicielem lasu oznacza nie tylko przyjemności, ale (głównie) obowiązki. Jeśli więc w prywatnym lesie pojawią się korniki zagrażające okolicznym lasom, właściciel ma obowiązek podjąć z nimi walkę (także i temat korników powróci kiedyś na blogu).
Ciekawą kwestią jest nagość i czynności s*ksualne w lesie. Nie istnieje żadne prawo, które wprost by tego zabraniało. Z leśnym negliżem jest trochę jak z efektem obserwatora w fizyce kwantowej – wszystko zależy od tego, czy ktoś patrzy. Jeśli nie patrzy to nie poczuje się zgorszony. A jeśli nie ma zgorszenia, nie ma tematu. Problem pojawia się wówczas, gdy najdzie nas na amory w kniei i nie dostrzeżemy zbliżającego się grzybiarza, który może doznać szoku. Jeśli taki mimowolny obserwator zadzwoni na policję, mamy problem.
Zrobiło się pikantnie, to teraz zejdźmy do znacznie bardziej przyziemnych czynności, czyli do załatwiania potrzeb fizjologicznych w lesie. Co do zasady jest to dozwolone, ale znów musimy uważać, by kogoś nie zgorszyć, no i bezwzględnie nie możemy zanieczyszczać wód ani śmiecić. Czyli do podcierania się powinniśmy używać liści a jeśli zdecydujemy się na chusteczki lub papier toaletowy, to musimy zabrać je ze sobą. Leśny savoir-vivre mówi też, że wypada wykopać dołek.
Co wolno zbierać w lesie?
Gdy piszę ten artykuł, jest połowa września. Już tydzień temu miałam okazję delektować się własnoręcznie zebranymi kaniami. Jesień to czas szczególnie intensywnej eksploatacji lasów pod kątem pozyskiwania ich kulinarnych skarbów, ale również wiosna i lato kuszą amatorów leśnych smaków. A jak by się uprzeć, to i zimą jest co zbierać. Ustalmy zatem konkretnie, co wolno nam wpakować do koszyka a co ma pozostać tam, gdzie wyrosło.
Teoretycznie grzyby w lesie możesz zbierać bez ograniczeń, ale oczywiście są wyraźne wyjątki. Pierwszą grupę stanowią grzyby pod ochroną, a jest ich ponad 100. Niektóre obowiązuje ochrona ścisła, inne – częściowa (czyli można, ale najczęściej tylko w określonych miejscach, czasie i ilości). Jeśli chcesz poznać pełną listę, najlepiej przejrzyj spis w rozporządzeniu. Druga i wzbudzająca znacznie większe emocje kategoria, to grzyby zawierające substancje psychoaktywne, takie jak psylocybina czy muscymol (ta druga znajduje się w muchomorze czerwonym, który w pewnych kręgach robi obecnie karierę jako nielegalny superfood). Pozyskując te całkowicie legalne miej też na uwadze, aby nie niszczyć grzybni i nie rozkopywać ściółki wokół owocnika.
Bez limitów możesz też zbierać owoce leśne (jagody, poziomki, jeżyny, maliny czy czarny bez) oraz zioła, kwiaty i liście – tylko znów uważaj na gatunki chronione! Klasycznym przykładem jest czosnek niedźwiedzi. Tego rosnącego dziko nie wolno ruszać. Zabronione są też pewne formy zbioru, takie jak popularne grzebienie do jagód, które przyspieszają pracę ale niszczą krzewy.
Miej jednak na uwadze, że cały czas mówimy o zbiorze na potrzeby własne. Jeśli planujesz pozyskiwanie płodów runa leśnego na skalę masową, musisz już omówić szczegóły z nadleśnictwem.
Czego nie wolno zbierać w lesie?
Wspomniałam już o zakazie dot. roślin i grzybów pod ochroną oraz tych zawierających substancje psychoaktywne. Aby lista była pełna, należy ją jednak rozszerzyć – i to znacznie. Bez zgody leśnika nie wolno Ci pozyskiwać m.in. takich skarbów jak:
- Soki i żywice. Szczególnie popularny jest sok z brzozy o właściwościach prozdrowotnych. Trzeba jednak mieć na uwadze, że gdyby każdy wparował do lasu z nożem i nacinał drzewa, miałoby to katastrofalne skutki dla ekosystemu.
- Młode pędy iglaków. Stanowią one materiał na syrop podnoszący odporność i ratujący w przeziębieniu. Tylko że obrywanie tych właśnie młodych pędów osłabia drzewo, dlatego nie wolno tego robić.
- Kora i gałęzie, mech i darń. Tutaj muszą uważać rękodzielnicy poszukujący naturalnych surowców. Nie wolno łamać gałęzi ani zdzierać kory z żywych drzew.
- Miód dzikich pszczół. Tak, naprawdę można jeszcze napotkać gniazda niezakładane przez człowieka. Jeśli nawet masz dość odwagi, by spróbować odebrać zapasy pszczołom, to lepiej tego nie rób – to nie ul. Wyrywając czy wycinając plastry, niszczysz dom i zabijasz rodzinę. Możesz natomiast postawić w lesie pasiekę, oczywiście w porozumieniu z nadleśnictwem.
Co wolno robić w lesie – najczęściej zadawane pytania
Czy można puszczać psa wolno w lesie?
Nie. W lesie psa należy zawsze prowadzić na smyczy, co ma na celu ochronę dzikiej zwierzyny. Wyjątkiem od tej reguły są jedynie psy biorące udział w polowaniach oraz w akcjach ratunkowych.
Czy zbieranie chrustu i leżącego drewna jest legalne?
Nie wolno zabierać z lasu żadnego drewna – nawet leżących gałęzi czy powalonych pni. Całe drewno stanowi własność Lasów Państwowych. Aby móc je pozyskać, wymagana jest zgoda leśniczego oraz wniesienie odpowiedniej opłaty.
Gdzie można legalnie rozbić namiot i przenocować w lesie?
Biwakowanie na dziko poza miejscami wyznaczonymi jest zabronione. Legalny nocleg pod namiotem lub pod gołym niebem jest możliwy wyłącznie na obszarach objętych programem „Zanocuj w lesie”.
Czy w lesie można palić papierosy?
Używanie otwartego ognia, w tym palenie papierosów, jest bezwzględnie zakazane w całym lesie oraz w odległości do 100 metrów od jego granicy. Korzystanie z ognia dozwolone jest wyłącznie w miejscach wyraźnie do tego wyznaczonych.
Jakie grożą kary za wjazd do lasu samochodem, quadem lub motocyklem?
Poruszanie się pojazdami silnikowymi po drogach leśnych nieoznaczonych jako dopuszczone do ruchu drogowego jest nielegalne. Brak szlabanu nie jest równoznaczny z pozwoleniem na wjazd. Za złamanie zakazu grożą mandaty i grzywny sięgające do 5000 zł.
Czy leśne runo (grzyby, owoce, zioła) można zbierać na handel?
Darmowy zbiór grzybów, ziół czy owoców leśnych dozwolony jest wyłącznie na własne potrzeby. Komercyjny zbiór płodów runa leśnego na większą skalę wymaga uprzedniego omówienia szczegółów i uzyskania zgody nadleśnictwa.
Czy zbieranie grzybów w lesie jest całkowicie darmowe i bez limitów?
Tak, zbieranie grzybów na własny użytek jest darmowe i nie objęte limitami ilościowymi. Zakazane jest jednak zbieranie gatunków chronionych, okazów zawierających substancje psychoaktywne (np. łysiczek) oraz niszczenie grzybni i ściółki. Zbór na cel handlowy wymaga zgody nadleśnictwa.
Czy można wejść do prywatnego lasu, jeśli nie ma ogrodzenia?
Tak. Jeśli właściciel lasu prywatnego nie oznaczył go wyraźnie tablicą informacyjną o zakazie wstępu ani go nie ogrodził, obowiązuje domniemanie zgody na swobodne wstępowanie i korzystanie z niego.
Czy wolno chodzić nago po lesie?
Prawo nie zakazuje bezpośrednio nagości ani aktów intymnych w lesie. Jeśli jednak dostrzeże to przypadkowa osoba i uzna to za wywołanie zgorszenia publicznego, policja może nałożyć mandat za nieobyczajny wybryk.
Jak legalnie załatwić potrzebę fizjologiczną w lesie?
Załatwianie potrzeb jest dozwolone, ale należy unikać zanieczyszczania zbiorników wodnych oraz wystawiania się na widok publiczny. Dobrą praktyką jest wykopanie dołka. Zużyte chusteczki higieniczne i papier toaletowy należy zabrać ze sobą (np. w woreczku strunowym).
